Kawiarnie - The Coffee Pot

Audrey Hudson - 2010-11-08, 20:40
Temat postu: The Coffee Pot





Sasha McLaren - 2010-12-03, 18:08

Kawiarenka może nie należała do zbyt gustownych, ale miała jeden plus. Była niedaleko kampusu uniwersyteckiego, więc bez problemu można było po zajęciach lub pomiędzy nimi skoczyć na filiżankę całkiem niezłej kawy. Tak też zrobiła Sasha. Po wyczerpującym, dwugodzinnym wykładzie relaksowała się przy filiżance kawy. Właściwie chyba mądrzejsze by było zebranie się szybko do własnego apartamentu i tam odpoczęcie w wygodniejszym nieco stroju i dogodniejszych warunkach, lecz blondynka lubiła być pośród ludzi, mimo że nikogo tu nie znała tak na prawdę. Wciąż nie poznała wielu osób, lecz nie zrażała się. Miała jeszcze całe życie aby tego dokonać.
Adam Florrick - 2010-12-03, 19:38

Wszedł do kawiarni przeczesując dłonią jasne włosy, chcąc strząchnąć z nich biały śnieg. Następnie rozejrzał się po wnętrzu i skierował w stronę lady, by standardowo poprosić o czarną, zwykłą kawę, jego ulubioną. Nie przepadał za słodkimi dziwactwami jak caramel macchiato czy jakimiś innymi odmianami latte. Był zdania, że stworzono je jedynie dla kobiet, które lubią mieć najzwyczajniej w świecie w czym wybierać. W następnej kolejności rozpoczął poszukiwania wolnego stolika, którego znalezienie było już o wiele trudniejszym zadaniem, ponieważ o tej godzinie wiele studentów pobliskiego uniwersytetu przychodziło tutaj, by napić się dobrej kawy. W całym tym tłoku ujrzał stolik, przy którym samotnie siedziała blondynka. Zaryzykował i podszedł do niej, mając nadzieję, że na nikogo nie czekała, ani nic w ten deseń. - Wolne? - spytał, gdy już stanął obok niej, skinając jednocześnie głową w stronę wolnego krzesła stojącego na przeciwko nieznajomej.
Sasha McLaren - 2010-12-03, 19:45

Kompletnie nie spodziewając się nikogo do swojego towarzystwa, zareagowała po krótkiej chwili-Oczywiście-odpowiedziała i dopiero wtedy przyjrzała się chłopakowi. Pierwsza myśl, która przyszła do jej główki to ta, że zaczęło na prawdę śnieżyć za oknami, czego jako kalifornijska dziewczyna nie lubiła. Pogoda była najgorszym aspektem życia w Nowym Jorku dla Sashy, ale nie zrażała się tym wcale. Spojrzała jeszcze na krzesło, gdzie zamierzał usiąść chłopak, potencjalnie gdzieś w jej wieku, bo wyglądał na studenta, czy nie leży tam jej torebka, bo skoro ta miała krótkie uszy, nie mogła jej powiesić na oparciu. Okazało się, że ta stoi na parapecie więc nic nie przeszkadzało, aby chłopak zajął przy nich miejsce. Uśmiechnęła się delikatnie do chłopaka, tak na przełamanie pierwszych lodów, choć wcale nie oczekiwała, że się do niej odezwie, czy coś.
Adam Florrick - 2010-12-03, 19:51

Uniósł oba kąciki ust w delikatnym uśmiechu, słysząc odpowiedź. - Dzięki. - powiedział, mając zamiar już siadać, kiedy zauważył, że jego kawa została przygotowana, a teraz czeka na odbiór. - Zaraz wracam. - rzucił w stronę dziewczyny, po czym poszedł po kubek ze swoją czarną kawą. Gdy wrócił, usiadł wygodnie na krześle, o które wcześniej pytał i zastanawiał się, czy powinien się odezwać do blondynki, czy też nie. O dziwo, w ogóle jej nie kojarzył, a był do chwili obecnej pewien, że zna wszystkie osoby mieszkające w okolicy albo nawet na całym Manhattanie. Ponieważ ciekawość dotycząca pochodzenia dziewczyny okropnie go zżerała, postanowił nawiązać jakoś rozmowę. - Jestem Adam. - powiedział w końcu, spoglądając w stronę dziewczyny i ponownie się uśmiechając. - Niech zgadnę... nie jesteś stąd? - spytał po chwili.
Sasha McLaren - 2010-12-03, 19:57

Dziewczyna uśmiechnęła się nieco szerzej, gdy odszedł, lecz zapowiedział że jeszcze wróci. Sama chwyciła kubek swojej czarnej kawy, zapewne takiej samej jak chłopaka. Ona co prawda lubiła latte, czy cappuccino, lecz nie zawsze sobie mogła na nie pozwolić. Tu niestety nie mieli chwilowo mleka sojowego , więc musiała się zdecydować na kawę czarną.-Jestem Sasha-przedstawiła się-Owszem, nie jestem stąd, ale mogę wiedzieć po czym wnioskujesz?-zapytała pogodnie, nie traktując go jako takiego, który chlubi się, że zna każdą panienkę, bo się z nią przespał. Nie wyglądał na takiego.
Adam Florrick - 2010-12-03, 20:04

- Kompletnie cię nie kojarzę. - odpowiedział nawet bez chwili zastanowienia, wzruszając lekko ramionami w ten swój typowy, luzacki sposób. - A skąd jesteś? I także uczęszczasz na uniwersytet Columbii? - spytał z czystej ciekawości. Dodając słówko "także" odnosił się do tego, ile studentów owego uniwersytetu przebywało obecnie w tej kawiarni, co oni, a więc ogromne było prawdopodobieństwo, że i ona także się do nich zalicza. Przez cały czas obracał filiżankę z kawą w swoich dłoniach, czekając na moment, kiedy gorąca kawa wystygnie na tyle, ażeby nadawała się do picia. Zbyt wiele razy poparzył sobie język, by zrobić to kolejny raz. Wolał już poczekać tę chwilę. Nie odrywał wzroku od dziewczyny, czekając z ciekawością na odpowiedź dziewczyny. Stawiał na to, że pochodzi z Kalifornii. Czy miał rację, zaraz zapewne się dowie.
Sasha McLaren - 2010-12-03, 20:11

Cóż, może jednak się pomyliła w swojej ocenie chłopaka i faktycznie, uważał, że zna wszystkich i wszystkie?-Z Kalifornii. Tak, chodzę na Columbię-odpowiedziała za jednym zamachem, potwierdzając wszystkie przypuszczenia chłopaka. Widać on był nieco lepszy w te klocki od Sashy. Z drugiej strony, dziewczyna nie chciała zmieniać tak szybko i bez większego powodu zdania, bo możliwe, że Adam był tylko wzrokowcem i wystarczył zobaczyć twarz przez kilka sekund, aby potem ją rozpoznać po długim czasie, bo tacy ludzie również istnieją. Dziewczyna wypiła kolejny łyk swojej kawy, spoglądając co jakiś czas również na innych ludzi zgromadzonych w tym miejscu.
Adam Florrick - 2010-12-03, 20:17

- Tak myślałem, że z Kalifornii. - powiedział, gdy usłyszał jej odpowiedź, a jego uśmiech mimowolnie się powiększył. - Masz taką typowo kalifornijską urodę. Zresztą, jesteś bardzo ładna, swoją drogą. - dodał po chwili, po czym się zawahał, zastanawiając, czy dziewczyna od razu nie pomyśli o nim, że jest jednym z tych, którzy przy pierwszym spotkaniu z dziewczyną prawią jej mnóstwo komplementów, a potem zaciągają do łóżka. A on znacznie od takich facetów się różnił. Odchrząknął, po czym zastanowił się nad ciągiem dalszym rozmowy. - Pewnie tutejsza obecna pogoda ci się nie podoba? - ciągnął dalej. - Muszę przyznać, że dzisiaj mróz wyjątkowo mocno daje w kość.
Sasha McLaren - 2010-12-03, 20:25

Już miała zapytać, dlaczego tak sądzi, ale jego odpowiedź jej wystarczyła. Faktycznie, mimo już prawie dwóch miesięcy w Nowym Jorku, wciąż miała złocistą opaleniznę, którą przez 20 lat nabywała podczas słonecznej pogody, tam gdzie mieszkała. Nie do końca była przyzwyczajona do komplementów, od nie łudźmy się, obcych osób, więc tylko delikatnie przygryzła wargę uśmiechając się odrobinkę mocniej.-Śnieg jest fajny... na zdjęciach-mruknęła, bo śnieżyce i mróz dawały jej w kość ostatnimi dniami. Co prawda zaopatrzyła się w ciepłe płaszcze i buty, jak na przykład te, które miała na sobie, poza tym poruszała się na piechotę najmniej jak się dało.-Oczywiście nie zapominajmy, że to dopiero początek-zaśmiała się, bo oczywiście dość jasne było to, że styczeń czy luty będą jeszcze gorsze dla niej i wszystkich mieszkańców Wielkiego Jabłka. Dźwięk klasycznego telefonu przerwał im rozmowę, -Przepraszam Cię bardzo, ale muszę już iść-powiedziała robiąc smutną minkę. Wystarczyło spojrzenie na wyświetlacz i wiedziała już o co chodzi. Szybko zmyła się z kawiarni, krzywiąc się na myśl, ze musi wyjść na śnieżycę.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group